Koniec kariery? Marta: To mój ostatni mecz na igrzyskach. Nie sądzę, że zagram na mundialu
Rekordzistka zarówno w liczbie startów, jak i bramek dla reprezentacji Brazylii odpowiedziała na pytanie, czy turniej w Paryżu był jej pożegnalnym, czy też nadal chce zagrać na swoim rodzimym mundialu w 2027 roku:
"To był zdecydowanie mój ostatni mecz na Igrzyskach Olimpijskich i prawdopodobnie mój ostatni oficjalny mecz w koszulce Brazylii. Nie sądzę, że zobaczycie mnie ponownie na Mistrzostwach Świata. Nie wiem, co może się wydarzyć i jakie są plany reprezentacji. Ale moim planem jest nadal pomagać im w jakiś sposób, ponieważ to moje życie".
Marta nigdy nie zdobyła żadnego ważnego trofeum z Brazylią. Jest trzykrotną medalistką olimpijską i wicemistrzynią świata z 2007 roku, a także sześciokrotnie otrzymała tytuł Piłkarki Roku FIFA. Teraz szczególnie chce pomóc w rozwoju młodych, utalentowanych piłkarek. "Nie zniknę z piłki nożnej. Postaram się w jakiś sposób pomóc nowemu pokoleniu, ponieważ są bardzo utalentowane dziewczyny i doskonale zdają sobie sprawę z tego, co możemy osiągnąć" - powiedziała.
W Paryżu po raz szósty wystartowała w Igrzyskach Olimpijskich i groziło jej niechlubne pożegnanie. Została ukarana czerwoną kartką za ostre starcie pod koniec pierwszej połowy jej ostatniego meczu grupowego z Hiszpankami, po którym została zawieszona na dwa mecze.
Jednak jej koleżanki z drużyny przeszły przez ćwierćfinały i półfinały, a ona sama mogła zagrać w meczu o złoty medal z USA, choć tylko jako rezerwowa. "Jestem dumna z drużyny za wszystko, co osiągnęłyśmy na turnieju. Dałyśmy z siebie wszystko, aby dotrzeć do finału i osiągnąć nasz cel, jakim było zdobycie medalu" - dodała napastniczka Orlando Pride z NWSL.